#FreshMix #Brudnopis #MalySmokFumino ❤️
23-05-2026 08:59 | views: 480 (+9)
(post visibility: 90d. +76d.)
likes: 50(+1)
(likes ratio: 50, views ratio:7344)
Post Url: https://www.sun4me22.com?p=166
zadziw
17-12-2759 04:39:17
everything
22-05-2816 12:04:29
Possibility to add specified number of likes / views (apps)
(post visibility: 90d. +76d.)
likes: 50(+1)
Mały Smok Fumino
(Moja pierwsza książka jaką przeczytałem w życiu, którą dostałem jako nagrodę na zakończenie pierwszej klasy)
Nadeszła wiosna strumyk bulgocze raźnie płynąc szybko w stronę jeziorka ptaki ćwierkają wesoło ćwir ćwir ćwir i zdarzało pośród gałęzi ogromnych Dębów każdy z dębów ma ponad 100 lat a sama puszcza rośnie od tysiąca lat żyje w niej tyle zwierząt że nie zliczy ich nikt tak jak nie można policzyć
gwiazd w puszczy mieszka też mały smok zwany fumino A co nim można powiedzieć Chyba to że fumino przybył tam pewnej mroźnej zimy razem ze swoją mamą i tatą przybyli z dalekich obcych stron i byli nielicznymi smokami którym udało się uciec ze straszliwej powodzi A to ta powódź zniszczyła ich dawny jaskinie i zmusiła do ucieczki a inne smoki wtedy wygineły pomimo i jego rodzice wędrowali bardzo długo A kiedy przybyli do puszczy zdecydowali się tu pozostać pominął nie bardzo mogę iść dalej a rodzicom też z przyszywa się tułaczka wy
szukali sobie ładną jaskinię u podnóża wysokiej góry i urządzili w niej mieszkanie ale znosili dla słuchu i kwiatów sporządzili meble i kominek takiej jaskini zazdrościł bym nawet w swoim pałacu niejeden król mieszkało im się tam bardzo wygodnie a puszcza też była piękna i obfita w pożywienie i żyliby szczęśliwie gdyby nie wspomina on w nowej puszczy czuł się nieszczęśliwy ale jak może czuć się ktoś facebook.com ubrać przyjaciół ledwo wychodził na spacer zaraz uciekały przednim zwierzęta takiego wszyscy Bali
Dlaczego Dlatego że chwilkę razy Kichnął z nozdrzy buchał mu dym i Każdy myślał o ostrożnie ten mały smok musi być bardzo zły wpływ a fumino patrzył zazdrością na leśne zwierzęta jak one się wysłało bawią gdy on musi się kryć za krzakami mógł tylko przyglądać ich zabawą radosnym gonitwę wiewiórek stronie i Milo małego jeża Serafina Niedźwiedzia Remigiusza a gdy go spotkały zaraz zamykały w popłochu krzycząc że strachem na pomoc uciekajmy uwaga Nadchodzi zwykłymi No dlatego właśnie mały Smok to się tłuszczy bardzo
samotny Dlaczego nikt się nie chce ze mną zaprzyjaźnić myślał często ale nie umiał sobie na to pytanie odpowiedzieć w końcu zaczął robić wszystkim na złość to ukrył piłkę którą bawiły się zwierzęta tonażu całujących cierni na ścieżkę prowadzącą do jeziora wtedy gdy zwierzęta szły do kąpieli później Krysię krzakach aby posłuchać to mówią i cieszył się gdy po każdej psucie wszyscy skarżyli się na niego dobrze wam jak mówicie że jestem zły to wam pokażę że takie właśnie jestem mruczał rozżalony Sorry ale żal
to jest złym doradcą nie tylko dla smoków tak się działo każdego dnia zwierzątka ciągle przednim uciekały a potem mówiły ów ledwo dziś przed nim Uciekliśmy ten fumino to naprawdę zły smok dobrze że jest mały i że nie może nas dogonić inaczej pozostały biznes chyba tylko kosteczki 5F brudczysty się zdjęciem ci którzy tego słuchali a smok powraca do swojej jaskini samotny przez wszystkich omijany i wzdychał jaka szkoda że wszyscy mnie unikają ja tak bardzo chciałbym się z nimi zaprzyjaźnić czasem nawet opłakiwał skrycie ale
nikomu się do tego nie przyznawał w jaskini mama smokowa i tata smok pytali go upominku Powiedz jak się dziś bawiłeś a on żeby ich nie smucić odpowiadał wesoło o bawiłem się dzisiaj jak król potem z myślał ilu już w lesie ma przyjaciół jak się z nimi bawi wyliczał na palcach są tam dwie wiewiórki Sonia i Milo miły Niedźwiadek Remigiusz i grzeczny jest Serafin mamo zapewniał nawet nie wiecie jak z nimi wysłał Nie zmyślam często a rodzice cieszyli się że dobrze mu w puszczy aż kiedyś mama powiedziała No upominku wkrótce będą
twoje urodziny iz tej okazji urządzimy ci przyjęcie a ty zaprosisz swoich przyjaciół Cieszysz się fumino nie miał odwagi wyznać prawdy żeby myślał że tak naprawdę to nie ma żadnych przyjaciół że pole się błąka się samotnie No i znów płacze a mama wciąż się cieszyła na to przyjęcie układała spisy potraw i niespodzianek jakie przygotuję dla gości fumina aż nadszedł ten fatalny dzień mama smokowa już od rana szykowała przyjęcie dla gości w lesie nazbierała czarnych borówek dużych soczystych i upiekła wielki tort później mówiła
miodem największą filiżankę i oznajmiła w kominku ten miód to przysmak Niedźwiedzia Remigiusza przez kilka jeszcze o czymś myślała a potem wyjęła z Kredensu torbę i powiedziała aha jaka jestem roztargniona Pewnie zapomniałam orzeszkach jak one się nazywają te twoje wiewiórki Aha dla sonji i Milo michi one mają swoje przysmaki A co na przyjęcie szykował tata Femina też nie próżnował jaskinie zmienił w balową stale ustroju kolorowymi girlandami z papieru rozwiesić barwne lampiony jak na prawdziwy bal
pomimo patrzył na te przygotowania i myślał jak wybrnąć z kłopotów to co mnie skusiło denerwował się wymyśli żeby tak kłamać się to wykryje I co powiedzą a nie ładnie fumino jesteś kłamczuchem Och jak żałował chwili kiedy skłamał pierwszy raz przecież rodzice bardzo się denerwują pomyślał znowu i po co mi to lepiej było powiedzieć im prawdę iw ciąży nie wiedział co uczynić w końcu wyszedł jaskini w stronę pobliskiego potoku żeby łyknąć świeżego powietrza nad brzegiem głębokie głębokiego potoku wyszukał duży kamień i przysiadł na nim
nie patrzył na piękną puszczę ani na płynącą przednim wodę ani na to co dookoła się dzieje Nadal myślę o chwili gdy wszystko wyzna rodzicom bo mu teraz wstyd nie miał odwagi by powiedzieć im przepraszam to przyjęcie jest niepotrzebne nikt nigdy do mnie nie przyjdzie teraz inagle usłyszał głośny trzask Słuchaj gałęzi która złamała się gdzieś niedaleko potem rozległ się pełen przerażenia pisk i głośny plusk to dowody wpadło coś żywego tylko co spojrzał w tamtą stronę i Przeraził się do potoku z przybrzeżnego drzewa Spadła
wiewiórka to była Sonia walczyła jak mogła z wartkim nurtem wody ale tanio swoją stronę wielkiego wodospadu który spadał złotem na wielkie ostre głazy chwila spadnieta Miss Polonia niedźwiedź Remigiusz mały jeż Serafin i inne leśne zwierzęta próbowały z brzegu wyciągnąć o z potoku ale to im się nie udało niedźwiedź pływał nieźle ale prąd wody był za silny a dno było zbyt głęboko fumino dłużej nie czekał zerwał się na nogi wskoczył do głębokiej wody i szybko pochwycił jedną stronie już za chwilę
nurt wody mógł wcisnąć ją na kamienie wodospadu potem fumino wyniósł ze mną wiewiórkę na brzeg i ostrożnie położył na łące A co zrobił później czym prędzej uciekł żeby nikogo nie wystraszyć swoim widokiem Przecież wszyscy oni mówili że jest zły przyjaciele Soni odetchnęli z początku patrzyli na to wszystko z daleka wstrzymując oddech y potem przybiegli do uratowany Wiewiórki i kiedy ujrzeli że jest cała i zdrowa bardzo się ucieszyli i zaczęli mówić między sobą No wiecie kto by posądzam fumina tak odważny czym
on jednak musi mieć dobre serce te gdyby nie on to Sonia na pewno by się utopiła a myśmy tak źle oni myśleli właśnie musimy go zaraz za to przeprosić i podziękować mu za jego odwagę zakończył rozmowę niedźwiedź Remigiusz On także jak wszyscy czuł się teraz zawstydzony że tak nieładnie myślał o funku i po chwili wszystkie zwierzęta tak jak stały w gromadzie ruszyły do jaskini rodziny smoków teraz nie obawiał się już ich nikt przecież smog który ratuje innych nie może być zły A nawet jeśli urodził się smokiem
w tym czasie fumino zdążył powrócić do domu Rodzice już się martwili że tak długo nie powraca z lasu A kiedy ujrzeli go zapytali Dlaczego na urodzinowe przyjęcie nie przeprowadził swoich leśnych przyjaciół upominku zawołała mama wszystko już jest gotowe nawet świeczki na torcie A to z twoimi przyjaciółmi Dlaczego nie przychodzą Czyżbyś zapomniał i zaprosić dopytywał się tata tata był już taki że zawsze dbał o zasady grzeczności fumino myślał co robić i przełykam ślinę No i nie ma rady Musimy wyznać prawdę że
na dzisiejsze przyjęcie nikt nie przyjdzie ale kiedy już otworzył usta by im o tym powiedzieć nagle stało się coś to mów tym przeszkodziło usłyszał jakiś niezwykły hałas i gwar przed jaskinią odkąd smoki Przybyły tu z Obcych stron po wielkiej powodzi nic takiego dotąd się nie zdarzyło nikt nie ośmielił się nawet zbliżyć do jaskini w której zamieszkiwali mama smokowa uchyliła drzwi wyjrzała na dwór i Klasnęła w dłonie pytamy o gości a oni już nadchodzą szybko zapalamy świeczki na torcie popędził mamy spędzamy zablokował tata
smok fumino nie mógł przez chwilę uwierzyć w tę wiadomość sądził że to musi być jakiś żart gdy ujrzał jednak na dwór i usług miał to naprawdę przyszły leśne zwierzątka stanęli na progu jaskini całą gromadą na samym przodzie stało oczywiście niedźwiedź Remigiusz wiewiórki Sonia i Milo i jeszcze rafin to oni pierwsi krzyknęli chórem Wiwat fumino nagle dostrzegli na stole tort zapalonymi świeczkami i szybko się domyśli to dzień jego urodzin więc razem krzyknęli 100 lat życia Najlepsze życzenia urodzinowe
od całego lasu kiedy tak viwato wali uratowana wiewiórka Sonia ujęła łapkami swojego wybawcy potem pocałowała go w policzek A on mały smok fumino który nigdy nie był dla innych zły Narew poczuł się szczęśliwy bo w tym dniu zdobył w puszczy wielu przyjaciół i odkąd odtąd nigdy nie był już sam
Treść wygenerowana z filmu na YT
https://youtu.be/KWUleYIMKUM?si=A5YZrA_8yOtdFZV_
(Moja pierwsza książka jaką przeczytałem w życiu, którą dostałem jako nagrodę na zakończenie pierwszej klasy)
Nadeszła wiosna strumyk bulgocze raźnie płynąc szybko w stronę jeziorka ptaki ćwierkają wesoło ćwir ćwir ćwir i zdarzało pośród gałęzi ogromnych Dębów każdy z dębów ma ponad 100 lat a sama puszcza rośnie od tysiąca lat żyje w niej tyle zwierząt że nie zliczy ich nikt tak jak nie można policzyć
gwiazd w puszczy mieszka też mały smok zwany fumino A co nim można powiedzieć Chyba to że fumino przybył tam pewnej mroźnej zimy razem ze swoją mamą i tatą przybyli z dalekich obcych stron i byli nielicznymi smokami którym udało się uciec ze straszliwej powodzi A to ta powódź zniszczyła ich dawny jaskinie i zmusiła do ucieczki a inne smoki wtedy wygineły pomimo i jego rodzice wędrowali bardzo długo A kiedy przybyli do puszczy zdecydowali się tu pozostać pominął nie bardzo mogę iść dalej a rodzicom też z przyszywa się tułaczka wy
szukali sobie ładną jaskinię u podnóża wysokiej góry i urządzili w niej mieszkanie ale znosili dla słuchu i kwiatów sporządzili meble i kominek takiej jaskini zazdrościł bym nawet w swoim pałacu niejeden król mieszkało im się tam bardzo wygodnie a puszcza też była piękna i obfita w pożywienie i żyliby szczęśliwie gdyby nie wspomina on w nowej puszczy czuł się nieszczęśliwy ale jak może czuć się ktoś facebook.com ubrać przyjaciół ledwo wychodził na spacer zaraz uciekały przednim zwierzęta takiego wszyscy Bali
Dlaczego Dlatego że chwilkę razy Kichnął z nozdrzy buchał mu dym i Każdy myślał o ostrożnie ten mały smok musi być bardzo zły wpływ a fumino patrzył zazdrością na leśne zwierzęta jak one się wysłało bawią gdy on musi się kryć za krzakami mógł tylko przyglądać ich zabawą radosnym gonitwę wiewiórek stronie i Milo małego jeża Serafina Niedźwiedzia Remigiusza a gdy go spotkały zaraz zamykały w popłochu krzycząc że strachem na pomoc uciekajmy uwaga Nadchodzi zwykłymi No dlatego właśnie mały Smok to się tłuszczy bardzo
samotny Dlaczego nikt się nie chce ze mną zaprzyjaźnić myślał często ale nie umiał sobie na to pytanie odpowiedzieć w końcu zaczął robić wszystkim na złość to ukrył piłkę którą bawiły się zwierzęta tonażu całujących cierni na ścieżkę prowadzącą do jeziora wtedy gdy zwierzęta szły do kąpieli później Krysię krzakach aby posłuchać to mówią i cieszył się gdy po każdej psucie wszyscy skarżyli się na niego dobrze wam jak mówicie że jestem zły to wam pokażę że takie właśnie jestem mruczał rozżalony Sorry ale żal
to jest złym doradcą nie tylko dla smoków tak się działo każdego dnia zwierzątka ciągle przednim uciekały a potem mówiły ów ledwo dziś przed nim Uciekliśmy ten fumino to naprawdę zły smok dobrze że jest mały i że nie może nas dogonić inaczej pozostały biznes chyba tylko kosteczki 5F brudczysty się zdjęciem ci którzy tego słuchali a smok powraca do swojej jaskini samotny przez wszystkich omijany i wzdychał jaka szkoda że wszyscy mnie unikają ja tak bardzo chciałbym się z nimi zaprzyjaźnić czasem nawet opłakiwał skrycie ale
nikomu się do tego nie przyznawał w jaskini mama smokowa i tata smok pytali go upominku Powiedz jak się dziś bawiłeś a on żeby ich nie smucić odpowiadał wesoło o bawiłem się dzisiaj jak król potem z myślał ilu już w lesie ma przyjaciół jak się z nimi bawi wyliczał na palcach są tam dwie wiewiórki Sonia i Milo miły Niedźwiadek Remigiusz i grzeczny jest Serafin mamo zapewniał nawet nie wiecie jak z nimi wysłał Nie zmyślam często a rodzice cieszyli się że dobrze mu w puszczy aż kiedyś mama powiedziała No upominku wkrótce będą
twoje urodziny iz tej okazji urządzimy ci przyjęcie a ty zaprosisz swoich przyjaciół Cieszysz się fumino nie miał odwagi wyznać prawdy żeby myślał że tak naprawdę to nie ma żadnych przyjaciół że pole się błąka się samotnie No i znów płacze a mama wciąż się cieszyła na to przyjęcie układała spisy potraw i niespodzianek jakie przygotuję dla gości fumina aż nadszedł ten fatalny dzień mama smokowa już od rana szykowała przyjęcie dla gości w lesie nazbierała czarnych borówek dużych soczystych i upiekła wielki tort później mówiła
miodem największą filiżankę i oznajmiła w kominku ten miód to przysmak Niedźwiedzia Remigiusza przez kilka jeszcze o czymś myślała a potem wyjęła z Kredensu torbę i powiedziała aha jaka jestem roztargniona Pewnie zapomniałam orzeszkach jak one się nazywają te twoje wiewiórki Aha dla sonji i Milo michi one mają swoje przysmaki A co na przyjęcie szykował tata Femina też nie próżnował jaskinie zmienił w balową stale ustroju kolorowymi girlandami z papieru rozwiesić barwne lampiony jak na prawdziwy bal
pomimo patrzył na te przygotowania i myślał jak wybrnąć z kłopotów to co mnie skusiło denerwował się wymyśli żeby tak kłamać się to wykryje I co powiedzą a nie ładnie fumino jesteś kłamczuchem Och jak żałował chwili kiedy skłamał pierwszy raz przecież rodzice bardzo się denerwują pomyślał znowu i po co mi to lepiej było powiedzieć im prawdę iw ciąży nie wiedział co uczynić w końcu wyszedł jaskini w stronę pobliskiego potoku żeby łyknąć świeżego powietrza nad brzegiem głębokie głębokiego potoku wyszukał duży kamień i przysiadł na nim
nie patrzył na piękną puszczę ani na płynącą przednim wodę ani na to co dookoła się dzieje Nadal myślę o chwili gdy wszystko wyzna rodzicom bo mu teraz wstyd nie miał odwagi by powiedzieć im przepraszam to przyjęcie jest niepotrzebne nikt nigdy do mnie nie przyjdzie teraz inagle usłyszał głośny trzask Słuchaj gałęzi która złamała się gdzieś niedaleko potem rozległ się pełen przerażenia pisk i głośny plusk to dowody wpadło coś żywego tylko co spojrzał w tamtą stronę i Przeraził się do potoku z przybrzeżnego drzewa Spadła
wiewiórka to była Sonia walczyła jak mogła z wartkim nurtem wody ale tanio swoją stronę wielkiego wodospadu który spadał złotem na wielkie ostre głazy chwila spadnieta Miss Polonia niedźwiedź Remigiusz mały jeż Serafin i inne leśne zwierzęta próbowały z brzegu wyciągnąć o z potoku ale to im się nie udało niedźwiedź pływał nieźle ale prąd wody był za silny a dno było zbyt głęboko fumino dłużej nie czekał zerwał się na nogi wskoczył do głębokiej wody i szybko pochwycił jedną stronie już za chwilę
nurt wody mógł wcisnąć ją na kamienie wodospadu potem fumino wyniósł ze mną wiewiórkę na brzeg i ostrożnie położył na łące A co zrobił później czym prędzej uciekł żeby nikogo nie wystraszyć swoim widokiem Przecież wszyscy oni mówili że jest zły przyjaciele Soni odetchnęli z początku patrzyli na to wszystko z daleka wstrzymując oddech y potem przybiegli do uratowany Wiewiórki i kiedy ujrzeli że jest cała i zdrowa bardzo się ucieszyli i zaczęli mówić między sobą No wiecie kto by posądzam fumina tak odważny czym
on jednak musi mieć dobre serce te gdyby nie on to Sonia na pewno by się utopiła a myśmy tak źle oni myśleli właśnie musimy go zaraz za to przeprosić i podziękować mu za jego odwagę zakończył rozmowę niedźwiedź Remigiusz On także jak wszyscy czuł się teraz zawstydzony że tak nieładnie myślał o funku i po chwili wszystkie zwierzęta tak jak stały w gromadzie ruszyły do jaskini rodziny smoków teraz nie obawiał się już ich nikt przecież smog który ratuje innych nie może być zły A nawet jeśli urodził się smokiem
w tym czasie fumino zdążył powrócić do domu Rodzice już się martwili że tak długo nie powraca z lasu A kiedy ujrzeli go zapytali Dlaczego na urodzinowe przyjęcie nie przeprowadził swoich leśnych przyjaciół upominku zawołała mama wszystko już jest gotowe nawet świeczki na torcie A to z twoimi przyjaciółmi Dlaczego nie przychodzą Czyżbyś zapomniał i zaprosić dopytywał się tata tata był już taki że zawsze dbał o zasady grzeczności fumino myślał co robić i przełykam ślinę No i nie ma rady Musimy wyznać prawdę że
na dzisiejsze przyjęcie nikt nie przyjdzie ale kiedy już otworzył usta by im o tym powiedzieć nagle stało się coś to mów tym przeszkodziło usłyszał jakiś niezwykły hałas i gwar przed jaskinią odkąd smoki Przybyły tu z Obcych stron po wielkiej powodzi nic takiego dotąd się nie zdarzyło nikt nie ośmielił się nawet zbliżyć do jaskini w której zamieszkiwali mama smokowa uchyliła drzwi wyjrzała na dwór i Klasnęła w dłonie pytamy o gości a oni już nadchodzą szybko zapalamy świeczki na torcie popędził mamy spędzamy zablokował tata
smok fumino nie mógł przez chwilę uwierzyć w tę wiadomość sądził że to musi być jakiś żart gdy ujrzał jednak na dwór i usług miał to naprawdę przyszły leśne zwierzątka stanęli na progu jaskini całą gromadą na samym przodzie stało oczywiście niedźwiedź Remigiusz wiewiórki Sonia i Milo i jeszcze rafin to oni pierwsi krzyknęli chórem Wiwat fumino nagle dostrzegli na stole tort zapalonymi świeczkami i szybko się domyśli to dzień jego urodzin więc razem krzyknęli 100 lat życia Najlepsze życzenia urodzinowe
od całego lasu kiedy tak viwato wali uratowana wiewiórka Sonia ujęła łapkami swojego wybawcy potem pocałowała go w policzek A on mały smok fumino który nigdy nie był dla innych zły Narew poczuł się szczęśliwy bo w tym dniu zdobył w puszczy wielu przyjaciół i odkąd odtąd nigdy nie był już sam
Treść wygenerowana z filmu na YT
https://youtu.be/KWUleYIMKUM?si=A5YZrA_8yOtdFZV_
(likes ratio: 50, views ratio:7344)
Post Url: https://www.sun4me22.com?p=166
❤️ Current Comments..
zadziw
17-12-2759 04:39:17
everything
22-05-2816 12:04:29
❤️ Add NEW comment <3
only one comment is stored (+ previos one if exists), each new one added replaces previous one :)❤️ Set as "LuckyPost"
you can set this post as "lucky post" for home page lucky post been just changed, please wait 2m 43s to set new one <3
❤️you can add search hashtag to this post
Possibility to add specified number of likes / views (apps)
Dodaj lajki (apps)
Dodaj wyświetlenia (apps)
Dodaj wyświetlenia (apps)